Relacja z pierwszych dwóch tygodni w przedszkolu - Grupa „Misie”
Pierwsze dni w naszym oddziale wyglądały trochę jak w teatrze emocji. Były łzy - czasem tak głośne, że mogłyby konkurować z alarmem przeciwpożarowym – oraz tęskne spojrzenia w stronę drzwi, jakby zaraz miał w nich stanąć rodzic z peleryną superbohatera.
Na szczęście obok tęsknoty pojawiały się też coraz dłuższe chwile uśmiechu i radości. Dzieci szybko odkryły, że w przedszkolu można nie tylko płakać, ale też malować, kleić i wycinać - czyli robić „dzieła sztuki”, które Picasso na pewno powiesiłby w swojej galerii. Muzyka w sali zamieniała się w koncert z tańcami, a w zabawach sensorycznych ręce i stopy odkrywały nowe, fascynujące faktury i fakturki (czasem także na ubraniach nauczycieli ).
Pogoda sprzyjała, więc sporo czasu spędziliśmy na świeżym powietrzu. Huśtawki, zjeżdżalnie i gonitwy sprawiły, że dzieci mogły wyładować całą energię - a tej, jak wiadomo, mają więcej niż elektrownia atomowa.
Podsumowując: pierwsze dwa tygodnie były pełne emocji, odkryć i śmiechu (czasem przez łzy). Adaptacja idzie coraz lepiej, a dzieci z każdym dniem coraz bardziej zaczynają traktować przedszkole jak drugi dom - taki, w którym zawsze coś się dzieje!

